Tabula rasa

Od dłuższego czasu wpatruję się w biel pustej strony na ekranie. W głowie tabuny myśli, a kiedy próbuję uchwycić się jakiejś i przelać ją na klawiaturę, okazuje się, że jest zupełnie pusto. Nie ma nic. Chwytam się tej pustki i zastanawiam, co sprawia, że jest pusto, czego brakuje. Kogo brakuje. Oszukuję samą siebie. Tęsknię za panem K. Idiotycznie, bezsensownie, może z przyzwyczajenia, kiedy wciąż czekałam, by świąteczny czas jak najszybciej upłynął, byśmy mogli się zdzwonić, spotkać.

Nie słyszałam go od dziewięciu dni. I wiem, że najwcześniej zadzwoni we wtorek, o ile zadzwoni. Leżąc obolała w łóżku, snując się przy porządkach, pomagając dzieciom czy ogarniając kuchnię cały czas myślałam o nim. Tak naprawdę to myślałam o sobie w tej relacji. Doszłam do wniosku, że tęsknię za relacją z dawnych czasów, kiedy mogłam o nim powiedzieć „mój najlepszy przyjaciel”, „mój najlepszy kumpel”, mieliśmy dla siebie czas, kiedy byliśmy ze sobą, albo kiedy rozmawialiśmy (przez telefon czy osobiście), byliśmy tylko dla siebie, to był wykradany czas, ale wtedy odcinaliśmy się od wszystkiego innego, na krótko, na moment, czasem na dłużej, zwłaszcza przez telefon. I nie było nic ważniejszego. Wspieraliśmy się w trudnych sytuacjach, moje burze w pracy, szpital, dzieci, jego rozwód, burze w pracy, śmierć jego taty, śmierć mojego taty… Każde z nas mogło szczerze wszystko powiedzieć drugiej osobie, ufając, że zostanie to między nami, spotykając się ze zrozumieniem, z sensownymi argumentami, ze wsparciem.

Tego wszystkiego już nie ma. Po kilkunastu latach, kiedy tak dobrze się znamy, na pytanie, kim on dla mnie jest, musiałabym najpierw powiedzieć, że kochankiem. Tylko kochankiem. Nic więcej. A to wszystko, co było wcześniej, miało większą wartość, było bezcenne. Może to wynika z mojego postrzegania przyjaźni. Nie nawiązuję łatwo znajomości. Jestem bardzo nieufna. Przyjaciel to skarb. A kochanek to tylko kochanek, na chwilę, na dwie chwile, przyjaźń może być na całe życie, płynie z niej coś dobrego, pozytywnego, budującego i wspierającego. Relacja z przyjacielem to przyjaźń, a relacji z kochankiem nawet nie umiem nazwać. Łączy tylko seks? Jasne, może i najlepszy na świecie, ale to tylko seks. Przecież nie za tym najbardziej tęsknię.

Za czym w takim razie, dlaczego tak pusto? Za mną świąteczne śniadanie i świąteczny obiad u mamy, stół, kuchnia, talerze, sztućce, przygotowania, podawanie, ogarnianie, mąż, dzieci, rozmowy, fajnie słuchać, jak starszy dyskutuje z ojcem i babcią. Ułamki spokoju, którymi ładuję baterie, żeby mieć siłę dalej wszystko ogarniać.

Każdą chwilą uczę się akceptować moją przyszłość bez niego. Godzę się na tę tęsknotę, na to, że nic nas nie łączy, że nie będę mieć z nim dziecka, że nie spędzę z nim reszty życia, że już nie mam najlepszego przyjaciela i że ze wszystkim, co jeszcze mi się przytrafi będę musiała radzić sobie bez niego.

Nie jestem tabula rasa. Na to też się godzę. Moja dusza jest naznaczona jego obecnością. Ale przewracam stronę. Nowa, pusta karta. Wpatruję się w biel. W pustkę. Do czasu.

4 myśli na temat “Tabula rasa

  1. Myślę, że to bardzo ważne, że zdałaś sobie sprawę, że nie tęsknisz za nim, a jedynie za tym co było między wami kiedyś. Mnie bardzo pomogło kiedy zdałam sobie sprawę, że nie tęsknię za Polską a za dzieciństwem tam spędzonym. Od kiedy sobie uzmysłowiłam, że to za czym tęsknię nie istnieje paradoksalnie zrobiło mi się lżej. W końcu mogłam spokojne zacząć tak naprawdę żyć tu i teraz. Życzę Ci, żeby od tej pory było już z górki 😊

    Polubione przez 1 osoba

    1. Od pewnego czasu staram się skupiać na tu i teraz, ale są takie chwile, kiedy rzuciłabym to wszystko, co teraz mam, bo tak straszliwie mnie przytłacza, tyle tylko, że nie ma alternatywy… Powtarzam sobie, że to odeszło już na zawsze, mówię, że godzę się z tym, ale nie wiem, czy moja podświadomość już to zaakceptowała, czy nadal się nie buntuje i wierzy, że to wszystko jeszcze może wrócić…

      Polubienie

Odpowiedz na voleursdutemps Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s