Obawami

Jestem wypełniona lękiem i wszelkimi obawami. Budzę się tak strasznie przerażona, że to aż trudne do wyrażenia. Zanim otworzę oczy, umysł otwiera listę potencjalnych zagrożeń, przypomina o wszelkich trudnościach, rozwija kolejne negatywne scenariusze.

Boję się. Drżę. Trzęsę się w środku i na zewnątrz. Rozmawiam, słucham, a potem kulę się w sobie przy najmniejszym słownym ataku, wciąż boję się, że nie dam rady, że nie udźwignę. Muszę, ale jest tak strasznie ciężko. Wycofuję się na każdej płaszczyźnie, wciąż unikam kontaktów z ludźmi, nic nie chcę, za nic nie mogę się zabrać. Każdy dzwonek telefonu podnosi ciśnienie.

Tak mocno wypełnia mnie lęk. Tak bardzo chciałabym ogarnąć wszystko i nad tym zapanować, odnaleźć spokój, poczucie bezpieczeństwa, czuć, że działam w dobrą stronę, skutecznie.

Bezsilnie mi i strasznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s