Bieliźniana

Planując jutrzejszy dzień i szukając odpowiedniego (czyt. dziecioodpornego) cyrkla, wymyśliłam sobie, że jutro pójdę do pracy w białej bluzce, bo do dżinsów, bo będzie szybciej, prościej, jakoś tak… Tylko ta bluzka, którą miałam na myśli, jest mocno prześwitująca na plecach, a ja nie mam białej bielizny. Weszłam do sklepu. Poprosiłam o coś jasnego w moim rozmiarze, tradycyjnie, nędza… Ale pani znalazła coś w cielistym odcieniu. Przymierzyłam, leżał całkiem ładnie. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego przestałam nosić usztywniane biustonosze.

Przypomniałam sobie. Bo on takich nie lubi. Z tym większą radością poszłam do kasy i kupiłam go, dobierając jeszcze dół. Bo tak.

Wczoraj zrobiłam przegląd pończoch. Mogłabym sklep otworzyć. Sporo czasu zajęło mi zastanawianie się, jak je posegregować, żeby było najpraktyczniej. Wymyśliłam, dwa kosze, pudełko, dwie półki w szafie. Powinnam mieć oddzielną garderobę na bieliznę. Przynajmniej na pończochy.

Nie wiem, czy trwam w oczekiwaniu na jego jutrzejszy telefon. Raczej nie odbiorę, jeśli będę na siłowni, czy z założenia czekam właśnie po to, by nie odebrać, by rozegrać własną grę, by on choć trochę poczuł, jak to boli, jak ranią te wszystkie „nie” i nieobecność.

Ale nie wiem, czy w ogóle to mogłoby go dotknąć.

Nie zrobiłam nic do pracy. Jutro będę bardzo mocno improwizować. Nie lubię tak. Muszę wstać rano i ogarnąć siebie i dokumenty, a potem dzieci. Głodna jestem.

Kłucie w klatce utrudnia normalne funkcjonowanie, odbiera siłę do stanowczego działania, sprawia, że reakcje nie są takie, jakich bym sobie życzyła.

Idę, zjem, pójdę spać, a rano będę musiała ogarnąć wszystko w godzinę, a w drugą ogarnąć dzieci. mam niecałe 6 godzin snu. Dla mnie to za mało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s