Zmęczenie

Nicnierobienie może być bardzo męczące. I nie wiem sama, czy to zmęczenie, czy może raczej znużenie.

Przytłacza mnie codzienność i własna bezsilność.

Noc. Taka wspólna, ciepło, bezpiecznie, przyjemnie… i nagle inwazja myśli, krążących wokół tego, czego doświadczyłam, jak tęsknota za tym właśnie, Myślałam, że sobie daję radę, że potrafię odpuścić, zapomnieć, a on wsiąknął we mnie tak mocno i tak głęboko, że nie umiem go wykorzenić.

Kartki nadal nie znalazłam. Przekopałam stosy papierów, przeszukałam torby. Ciężko.

Boję się każdego następnego dnia, tyle przytłacza mnie, że momentami wydaje mi się, że tworzę sobie dodatkowe problemy, które wydają się na miarę moich możliwości i z którymi będę mogła się zmierzyć, by zasłonić te inne problemy, których, takie mam wrażenie, nie umiem rozwiązać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s