Fantazyjnie

Wszystko się rozsypało. Tak mocno, tak na wszystkie strony. Dookoła  złe diagnozy, szpitale, pogrzeby… Bezsilność i bezradność.

Po jakimś spotkaniu, kiedy znów dzwonił, powiedziałam mu, że im bardziej chcę się z nim pieprzyć, tym bardziej wszystko mi się w życiu pieprzy.

Podszedł do auta, poprosił o powtórzenie poprzedniego razu. Powiedziałam, że chcę, żeby zostawił mnie w spokoju. Powiedział, że zostawi do końca tygodnia, bo już piątek… a potem, że dobrze, że do końca następnego tygodnia. Odpowiedziałam, że do końca życia. Pojechaliśmy, zrobił to, na co miał ochotę, a ja, z pończochami ociekającymi jego spermą i wyrzutami sumienia pojechałam grząznąć dalej w moim bagnie…

Zostawił mnie w spokoju na tydzień. Potem długo nie odbierałam. Odebrałam w aucie, w drodze do pracy, rozkleiłam się. Nie wierzył, że jest tak źle. Opowiedziałam. Chciał się spotkać. Tak po prostu porozmawiać. Nie wierzę w nasze rozmowy. Powiedział, że kupi kawę, że będziemy siedzieć każde w swoim aucie. Pić kawę. Rozmawiać. I że będzie mnie namawiał. A jak się nie dam namówić to. A jak nie, to wyjdzie i spuści się na szybę w moim aucie.

Rozmawialiśmy jeszcze. Poszłam wieczorem na event. Wykradziona godzina. Tak patrzyłam, słuchałam, nieobecna duchem. Zaprosił na rozmowę. Pogadaliśmy, dopowiedziałam wiele spraw. Wrócił do tematu fantazji. Powiedziałam, że mam trochę inną. Że chciałabym wrócić kiedyś do auta i zobaczyć na szybie jego ślady.

Powiedział, że dla niego to mało atrakcyjne, odpowiedziałam, że rozumiem, ale tak akurat sobie to wymyśliłam.

Wróciłam potem do tego wszystkiego, co mnie przygniata, męczy i nie pozwala złapać głębokiego oddechu.

Irracjonalnie za nim tęsknię, a jednocześnie czuję, że to wszystko, co się dzieje, to jak kara za to, za czym tęsknię, czego mi nie wolno.

Wszystko tak się rozsypuje. Nic już nie chcę. Niczego już nie potrafię. Bardzo się boję i nawet nie mam siły bać się i przeciwstawiać temu lękowi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s