Skojarzeniowo

Zdejmuję wiśniowy biustonosz. Taki miękki. I myślę, że to ten, który on lubi.

Zakładam pończochy z welurową manszetą i myślę, że on ich jeszcze nie widział, zastanawiam się, czy spodobałyby mu się, są dość nietypowe, nieprzezroczyste, ale manszeta niesamowita.

Sprzątam samochód, mam jechać z koleżanką i zastanawiam się, czy moja bielizna nie plącze się w widocznych miejscach.

Odwożę dzieci do mamy. Jestem sama w aucie. Myślę o tym, że mam chwilę, by się spotkać.

Na myśleniu się kończy. Nie dzwonię. On mówił, że nie zadzwoni, bo nie chce ryzykować. Z wyrzutem myślę, z jaką łatwością przychodzi mu to niedzwonienie, a mnie tak ciężko… Na moje własne życzenie. I w takich chwilach wraca świadomość tego, że nic dla niego nie znaczę.  Że korzysta z tego, że jestem i w jaki sposób jestem, ale kiedy mnie nie ma, niczego mu nie brakuje. Że nie jestem w żaden sposób istotna w układance jego życia. I dziwnie mi, kiedy spóźnia się do pracy, bo jest ze mną, co gorsza, kiedy spóźnia się do dzieci, bo jesteśmy razem, wykradamy kwadrans codzienności dla siebie… I w takich chwilach mam złudne poczucie, że jednak jestem dla niego ważna, bzdura, ważna jest dana chwila, szybki numerek, moje ciało – narzędzie jego przyjemności… Nic więcej.

Wszystko mi się kojarzy. Całe miasto. Wszystkie parkingi, drogi, centra handlowe, tak trudno mi znaleźć w pamięci miejsce nienaznaczone wspólnym wspomnieniem, naszą obecnością, wykradanym czasem. I nie tylko nasze miasto. Miasto mojej pracy. Trasa do pracy i z powrotem. Wszystkie parkingi na trasie.

Ubrania. Pończochy, bielizna, kosmetyki, zapachy, biżuteria, wszystko niesie moc skojarzeń, pamiętam, którą sukienkę miałam na sobie, gdy pierwszy raz, w jego starym aucie, opel omega, biały, przyciemniane szyby z tyłu, parking przy Macu….. centrum miasta, wszystko wirowało, nie umiem odskojarzeniować całego życia…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s