Naiwnie

Taki długi, beztelefonowy czas.A potem wszystko runęło. Jeden telefon. Takie spotkajmy się, żeby napić się kawy. Naiwnie wierzę, że będziemy pić kawę i rozmawiać, tylko nie do końca ogarniam, dlaczego na przycmentarnym parkingu, a kawę on przywiezie w kubkach ze stacji benzynowej. Mam doła, kilka ledwo przespanych nocy, natłok obowiązków w pracy, kryzys domowy, depresja za rogiem… Rozmawiamy, piję kawę, on prosi, bym rozmasowała jego stopę, odmawiam, mówię, że nie chcę, rozmawiamy, potem on bierze moją stopę, a potem to jest jak lawina. I gdy mówi, że lubi patrzeć na moje nogi w pończochach mam zamiar podarować mu ogromne zdjęcie nóg i pończoch, ale wiem, że nie będzie miał gdzie tego zdjęcia powiesić. Stopy, dłonie, schematycznie, jak zawsze, wściekła na siebie, że zaufałam, że taka głupia i naiwna. Mówię, że następną kawę będziemy pić przez telefon, albo dwa metry od siebie (każde w swoim aucie). Dwie godziny na parkingu. Jaka fajna strategia, przeczekanie, żebym się wygadała, zaufała, nie potrafiła oprzeć. Jestem na siebie wściekła, na niego też. Zburzył moją kruchą równowagę, której tak bardzo mi teraz potrzeba. Kilka dni temu miałam wrażenie, że za moment dostanę okres, piersi bolące od kilku dni, jakby lekkie plamienie, a potem nic. Znów ciążofobia. I taka paranoja, że kiedy on najpierw palcami wytarł spermę wyciekającą z członka, a potem włożył te palce we mnie, to przecież nikłe, ale istnieje prawdopodobieństwo… A jeśli cykl mi się zupełnie rozregulował. Gdybym była w ciąży – taka myśl przebiegła przez głowę – chciałabym odejść z pracy, na cały okres ciąży, odciąć się od tego młyna, układów, stresu, być w domu. Układać moją rzeczywistość po mojemu. Kupić dom, kota, może większy samochód, choć w tym w piątkę też się zmieścimy. Wizyta u lekarza. Poziom cholesterolu przeraził mnie. Trójglicerydy w normie. To pewnie wszystko przez stres. Dostałam leki. Ale nie biorę ich, bo ciążofobia…. Przecież nie będę dziecku szkodzić, jak dostanę okres, zacznę brać leki. Jak nie dostanę, pójdę znów do lekarza, na razie zmieniłam dietę, odstawiłam zupełnie słodycze, masło – jakoś będzie. I jeszcze okazuje się, że leki zalecone przez neurologa mogą mi bardzo zaszkodzić. Czeka mnie kolejna wizyta, ale najpierw poczekam, aż dostanę okres. Umówiłam się na mammografię. Przecież jeśli nie dostanę wcześniej okresu, będę musiała ją odwołać. Nie zaryzykuję. Lawina. A ja w tym wszystkim taka naiwna, taka głupia, z nadzieją, że silniejsza, bo co nas nie zabije… ale może to też tylko moje takie naiwne przekonanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s